środa, 26 lipca 2017

035. "Życie to dar. Nie zapomnij, żeby żyć." Ponad wszystko - Nicola Yoon

035. "Ponad wszystko" - Nicola Yoon.

"Życie to dar. Nie zapomnij, żeby żyć."

Tytuł: Ponad wszystko.
Autor: Nicola Yoon
Opis z okładki:
Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu? 

Moja opinia:

Sama nie do końca wiem czego się spodziewałam, gdy sięgałam po tę książkę. Kupiłam ją, zauroczona zwiastunem filmu - którego niestety nie miałam okazji jeszcze obejrzeć :c. Książka ta była bardzo przyjemną lekturą, którą pochłonęłam w kilka godzin. Nie wiem dlaczego, ale "Ponad wszystko" bardzo kojarzyło mi się z "Gwiazd naszych wina". To trochę przeszkadzało mi to w czytaniu, jednak powieść jest lekka, przyjemna, napisana takim językiem jaki lubię najbardziej. 
Maddy jest osiemnastoletnią dziewczyną, która całe swoje życie spędziła zamknięta w domu. Wszystkiemu winna jest jej choroba, bowiem dziewczyna jest uczulona na wszystko. Jeśli wyjdzie na dwór może zginąć. Jedynymi bliskimi jej osobami, z którymi ma kontakt są jej matka oraz pielęgniarka. Pewnego dnia pojawia się ON. Olly wiecznie noszący ubrania w tym samym kolorze, wymykający się z domu przez okno. I to właśnie on wywraca jej świat do góry nogami. 
Historia jak każda inna, młodzi zakochują się w sobie, próbują pokonać przeszkody na swojej drodze. Czy im to wyjdzie, czy Maddy odważy się opuścić bezpieczny dom, jak rozwinie się jej znajomość z Olly'm? Tego wszystkiego krok po kroku dowiadujemy się na kartach powieści. Sama musze przyznać, że końcówka mnie poważnie zaskoczyła, zdecydowanie spodziewałam się innego zakończenia. Nie narzekam jednak, jestem bardzo zadowolona z tego co się wydarzyło.

Moja ocena: 4\5

Love, Pietrova.

wtorek, 18 lipca 2017

034. 🌞 Letni Book TAG! 🌞

034. 🌞 Letni Book TAG! 🌞

 
Cześć! Przychodzę dziś do Was z TAG'iem podpatrzonym u dziewczyny z bloga Zakątek Fangirl. - polecam serdecznie! ♥

1. Słońce - książka, która zawsze poprawia mi humor.
Mi książki rzadko poprawiają humor, bowiem gdy mam tak zwany kryzys egzystencjalny nie czytam nic.  Ale jeśli miałabym wybrać postawiłabym na "Harry Potter i Więzień Azkabanu". Syriusz i Remus *.*

2. Morze - książka idealna na plażę.
Tutaj wspomnę o książce, którą przeczytałam kilka dni temu, mianowicie "Ponad Wszystko". Idealna lekka lektura, którą czyta się bardzo szybko i przyjemnie. ;)

3. Pocztówka - książka, którą najlepiej wspominam.
Musiałam się nieco zastanowić, bowiem wszystkie książki wspominam na pewien sposób. Wybieram jednak "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", książkę, którą czytała mi mama i to ona wszczepiła we mnie miłość do Harry'ego! ♥

4. Podróże - książka, którą polecił mi przyjaciel.
Nie ma takiej? Choć nie! Książka, której tytuł zaraz podam jest prezentem urodzinowym od przyjaciela. Chodzi o "Uratuj Mnie", polecam, zważywszy na fakt, że na dniach ma wyjść druga część ♥  

5. Opalanie się - książka, na której się sparzyłam.
Błagam, nie bijcie! Książką, którą się sparzyłam - a wręcz zasnęłam i spaliłam się na popiół - było... "Metro 2033". Słyszałam o niej wiele dobrych opinii, jednak ciągnące się w nieskończoność opisy były tak nudne, że zasnęłam po kilku rozdziałach.

6. Japonki - książka, którą za każdy.
Hmm... serie/trylogie takie jak "Harry Potter", "Niezgodna" (którą w końcu muszę przeczytać), "Igrzyska Śmierci", nasz rodzimy "Wiedźmin", "Akademia Wampirów".

7. Wycieczki rowerowe - książka, która nigdy mi się nie znudzi.
Zdecydowanie seria "Akademia Wampirów", jak i moja ukochana książka "Harry Potter i Więzień Azkabanu" ♥

8. Letnie miłości - książka z ważnym wątkiem miłosnym.
Takich jest sporo, jednak wymienię dwie, które lubię. "Zanim się pojawiłeś" oraz "Gwiazd Naszych Wina".

9. Pływanie - książka, którą muszę przeczytać tego lata.
"Igrzyska Śmierci: Kosogłos", książka którą od roku próbuję dokończyć i zawsze w ręce wpada mi inna pozycja.  Drugą opcją jest "Szklany Tron".

10. Przyjaciele - książka, którą często widzisz w księgarniach.       
Trylogia "Metro" oraz wszelkie książki z nią powiązane.
     

Kogo nominuję? Każdego chętnego! ♥

Love, Pietrova! ♥

poniedziałek, 17 lipca 2017

033. "Zaakceptować to, co nieuniknione, nie jest poddaniem.", Enkawa - Anna Aquirre.

033. Enkawa - Anna Aquirre.

"Zaakceptować to, co nieuniknione, nie jest poddaniem."


Tytuł: Enklawa
Autor: Anna Aquirre
Opis z okładki: Czy dziewczyna urodzona w ciemności przeżyje zesłanie w światło dnia?
W świecie Karo, enklawie głęboko pod ziemią, prawo do imienia zyskujesz, jeśli zdołasz przeżyć piętnaście lat. Od tej pory jesteś Łowcą, Robotnikiem lub Reproduktorem.
Karo zawsze chciała być Łowcą. Teraz wyrusza na pierwsze polowanie – z tajemniczym Cieniem, chłopakiem, którego dotyk jest tak delikatny, jak sztylet jest śmiercionośny. Ale nawet razem mogą paść ofiarą czających się w tunelach potworów. Zwłaszcza gdy odkryją, że te bezmyślne krwiożercze bestie zmieniły się w zorganizowanych, inteligentnych myśliwych.
Moja opinia: Enklawa, postapokaliptyczny thriller dla fanów Metra 2033 i Igrzysk śmierci. Jest to całkiem przyjemna książka, z narracją pierwszoosobową - narratorką jest główna bohaterka Karo. Czytałam wiele opinii na temat tej książki zaraz po jej przeczytaniu. Zdania są podzielone, jedni mówią, że to dno i pięć metrów mułu, inni że to całkiem przyjemna powieść z akcją, która idealnie wprowadza do świata w jakim dzieje się akcja. Ja osobiście jestem po środku tych opinii. Enklawa podobała mi się znacznie bardziej niż Metro 2033 - Metro zabiło mnie po kilku rozdziałach nudnych opisów. Książka Anny Aquirre miała duży potencjał, który nie do końca został wykorzystany. Karo, główna bohaterka Enklawy, żyje w ciemnościach podziemnych labiryntów. Świat na powierzchni nie istnieje – tak jej powiedziano. Irytująca może być także w pewnym sensie postać samej Karo i jej kompletny brak wiedzy na temat tego co stało się ze światem na górze. Świat przestał istnieć, ot tak, stało się wielkie coś, przez co ludzkość prawie wymarła a w Enklawie mieszkają... Same dzieci. Imię dostaje się dopiero, gdy skończy się piętnaście lat - co zdaje się być nie lada wyczynem w tamtejszym świecie. Za niesubordynacje karzą wygnaniem, zaś po mrocznych korytarzach podziemi błąkają się rządne krwi i mięsa tajemnicze monstra - nazwane przez innych Dzikimi. Denerwującym może być także fakt, że niemal cała akcja kręci się wokół dwóch osób Karo i jej partnera na patrolach tajemniczego Cienia. Nikt nie wie skąd się wziął, jakim cudem przeżył w mroku, ani ile tak na prawdę ma lat. 
Karo od najmłodszych lat pragnie zostać  Łowczynią, sumiennie uczy się i ćwiczy, by gdy skończy lat piętnaście stać się obrońcą Enklawy.  Zostaje ona przydzielona do Cienia, nieufnego mroczne i tajemniczego młodzieńca, który niezbyt pozwala sobie na kontakty z innymi łowcami. Wkrótce jednak Cień stanie się dla niej jedynym sojusznikiem, gdy ukochana enklawa odwróci się od Łowczyni i wygna ją na pewną śmierć. Na powierzchnię... Ale czy świat na powierzchni istatnieje? Czy i tam kryją się monstra mrożące krew w żyłach? By odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba sięgnąć po książkę. 
Opisy w książce są proste i dość przyjemne, przez co można łatwo wyobrazić sobie świat otaczający główną bohaterkę.  Książka nie jest szczytem literatury post-apo, ale jest dobra do rozpoczęcia swojej podróży po zniszczonym świecie. Krótka i całkiem przyjemna książka dla zabicia czasu.
Moja ocena: 4/5

Chyba tak powinna wyglądać recenzja, co? Książkę przeczytałam na początku lipca, i tak trochę się zbierałam do napisania recenzji. Następną recenzją będzie o "Ponad Wszystko" - nie, nie będę pisac recenzji o "Zanim się pojawiłeś", bowiem nie czytałam teraz całej, tylko dokańczałam brakujące rozdziały.
Love, Pietrova! ♥

czwartek, 6 lipca 2017

032. Podsumowanie miesiąca - maj i czerwiec.

032. Podsumowanie miesiąca - maj i czerwiec.

Maj i czerwiec były miesiącami wyjątkowo obfitymi jeśli chodzi o przeczytane przeze mnie książki. Nie licząc notatek do sesji w ciągu półtora miesiąca ( od 19 maja ) przeczytałam osiem książek. Jestem z tego bardzo zadowolona, zważywszy na to, że w końcu po tylu latach nadrobiłam serię o Harry Potterze! 
W maju przeczytałam: (w nawiasie daty zaczęcia czytania)
○ Harry Potter i Przeklęte Dziecko (19,05)
○ Harry Potter i Kamień Filozoficzny (23,05)
○ Harry Potter i Komnata Tajemnic (27,05)
○ Harry Potter i Więzień Azkabanu (29,05)
W czerwcu przeczytałam: (w nawiasie daty zaczęcia czytania)
○ Harry Potter i Czara Ognia (01,06)
○ Harry Potter i Zakon Feniksa (06,06)
○ Harry Potter i Książę Półkrwi (17,06)
○ Harry Potter i Insygnia Śmierci (21,06)

Jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM!

( Zdjęcia pochodzą z mojego prywatnego Instagrama ) 



Zaczęłam nadrabianie Harry'ego od końca, czyli od książki „Harry Potter i Przeklęte Dziecko.  Byłam akurat w bibliotece pisząc pracę z anatomii, gdy doszłam do wniosku, że potrzebuję czegoś do czytania. Słyszałam wiele opinii na temat tej książki - pochlebnych jak i krytycznych.
Jeśli chodzi o moje odczucia co do książki i historii - jestem miło zaskoczona. Głównie ze względu na to, że mimo iż nie jest to powieść lecz scenariusz, czyta się ją bardzo płynnie i szybko (a mówi to osoba, która nie cierpi czytać książek podzielonych na akty i sceny). Książka może odrzucać niektórych przez swoją formę, nieco chaotyczną nieraz fabułę. Niemniej jednak jest to dobra pozycja powrotu  do świata Harry Pottera.

 „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” - to pierwszy tom rozpoczynający przygody młodego przyjaciela. Aż ciężko uwierzyć, że od pierwszego wydania tej książki minęło już DWADZIEŚCIA lat. Jest to przyjemna książka, idealnie sprawdziła się jako przyjemna odskocznia podczas nauki do sesji, podczas której człowiek mógł znów poczuć się jak dziecko (ostatnio miałam tak jak poszłam na seans "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć"). Moje pierwsze spotkanie z tą książką miało miejsce w czwartej klasie szkoły podstawowej. Do dziś pamiętam jak mama czytała mi tę książkę, a potem czytała ją mnie i mojemu bratankowi - od tej pory mam do niej sentyment.


  „Harry Potter i Komnata Tajemnic” - drugi tom serii. Książę tę dostałam w piątej klasie podstawówki i muszę przyznać, że był to idealny prezent jaki mogła mi sprawić mama. Tę część czytałam podczas szkolnego weekendu, jako odskocznię od nauki. Muszę przyznać, że poradziła sobie z moim stresem idealnie - tak mnie wciągnęła, że omal nie spóźniłam się na pociąg. Dzięki niej przyciągałam też uwagę pasażerów czekających na dworcu.

 „Harry Potter i Więzień Azkabanu- tom trzeci oraz moja ulubiona część sagi. Pojawiają się tutaj moje ulubione postacie Syriusz Black i Remus Lupin. Uwielbiam tę część w wersji książkowej i filmowej. Część, którą ja posiadam jest w nowej okładce, niestety brakuje mi w książce kilku drobiazgów, które są w starych wydaniach. Niemniej czyta się ją szybko i płynnie. Trzeci tom zdaje się być nieco bardziej mroczniejszy, dowiadujemy się kolejnych rzeczy na temat śmierci rodziców Harry'ego.

 „Harry Potter i Czara Ognia - część przy której omal nie usnęłam z nudów. Jest to najmniej lubiana przeze mnie część i na prawdę miałam spory problem ją czytając. Kilka razy chciałam się poddać i przejść do następnego tomu. Nie poddałam się jednak i przeczytałam Czarę. Liczyłam na to, ze scena w której ginie jedna z postaci mnie poruszy, niestety, moje serce ani drgnęło podczas czytania.Wiem, że sporo osób lubi tę część, mnie jednak nużyły opisy Turnieju Trójmagicznego, irytowało mnie zachowanie Hermiony i jej obsesja na punkcie skrzatów domowych, oraz zachowanie Rona względem Harry'ego.
Nie wiem czy przypadkiem nie zraziłam się do tej książki przez jej koszmarną ekranizację.

„Harry Potter i Zakon Feniksa” - piąty i najgrubszy tom jaki czytałam (wersja, którą czytałam była porównywalna z tomem 6 i 7 łącznie). Była to część, która złamała mi serce, choć i strasznie irytowała. A raczej irytowało mnie zachowanie Harry'ego oraz nieco Syriusza. Przez grubość książki czytałam ją najdłużej ze wszystkich. W tej części wiele mogliśmy się dowiedzieć o przeszłości, o młodzieńczych latach Jamesa Pottera i Syriusza Blacka, o pierwotnym Zakonie Feniksa oraz o tym jak wyglądał świat pod rządami Sami-Wiecie-Kogo.


„Harry Potter i Książę Półkrwi” - przedostatni tom serii. Czasami mi się nudziło, gdy ją czytałam, niemniej jednak bardzo mi się podobała. Czarny Pan rośnie w siłę, świat czarodziei w końcu uwierzył w jego powrót. Snape w końcu dostaje to co chce - posadę nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią. W tej części po raz kolejny denerwowała mnie Hermiona i jej chęć uwolnienia wszystkich skrzatów domowych, a także o dziwo sam Harry. Niemniej jednak czytało mi się ją bardzo dobrze i w miarę szybko. Wojna powoli się rozpoczyna.

„Harry Potter i Insygnia Śmierci” - ostatni tom, część, która mnie zabiła psychicznie i emocjonalnie. Długo nie mogłam dojść do siebie po jej przeczytaniu. Niestety ginie w niej wiele cudownych postaci, więc bez paczki chusteczek się nie obeszło. 
Mimo mojego uwielbienia do postaci Remusa Lupina, Lunatyk strasznie mnie irytował w pewnych momentach w tym tomie - jak pewnie każdego, kto czytał. Nie podobało mi się jednak zakończenie - a raczej epilog. Jak niemal każdy liczyłam na inne połączenie par. 


Średnio mi to wyszło, nie chciałam pisać recenzji, bowiem tego nie potrafię. Napisałam więc moją opinię na temat każdej z przeczytanych przeze mnie książek. Mam nadzieję, że da się to jakoś czytać ;).

Love, Pietrova. ♥
Theme by MIA