poniedziałek, 27 czerwca 2016

017. BOOKATHON LATO 2016 - mój stosik

017. BOOKATHON LATO 2016 - mój stosik


Wakacje zaczęły się z pełną parą i w końcu można spokojnie poleniuchować z dobrą książką. O ile upał nie uniemożliwia myślenia. Dlatego postanowiłam wziąć udział w BookAThonie - mam nadzieję, że tym razem mi się uda przeczytać wszystko co postanowiłam :)
7 dni, 7 wyzwań i kilka cudownych książek. Moim głównym postanowieniem jest - na czerwiec oraz na lipiec - przeczytanie Assassin's Creed tom 1 i 2, dlatego właśnie maraton to idealne rozwiązanie i zachęta do czytania.
Niestety zdjęć nie będzie, mój aparat umarł śmiercią naturalną i będzie dopiero szedł do naprawy. RIP aparat w telefonie Pietrovej [*]

A oto wyzwania i moje książki do nich!

Wyzwanie nr 1:  WAKACJE Z DUCHAMI.
Pierwszą książką - po spojrzeniu na moją biblioteczkę - to Akademia wampirów. Niestety nie posiadam dwóch pierwszych tomów. :C Dlatego też postanowiłam wziąć tom trzeci tej serii, a mianowicie "POCAŁUNEK CIENIA". Jak sam opis wskazuje będą tam duchy ^^ "Od czasu, kiedy Rose pokonała w walce strzygi, dręczą ją ponure myśli. Zaczyna widzieć duchy, które ostrzegają przed złem, jakie gromadzi się coraz bliżej bram Akademii."

Wyzwanie nr 2: DOKOŃCZENIE LUB ROZPOCZĘCIE SERII!
Nie, tutaj nie będzie AW. Tu postanowiłam wrzucić "ASSASSIN'S CREED: RENESANS", jest to książka, którą czytam od tygodnia. Jak się można domyślić po nazwie, książka ta została napisana na podstawie gry AC2. Ezio jest cudowny *.*

Wyzwanie nr 3: AUTOR O TWOIM IMIENIU LUB INICJAŁACH!
I tu przyznam mam spory problem, bowiem znam tylko jedną autorkę o imieniu Danielle (ja mam Daniela *teatralny ukłon*), niestety jej twórczość nie przypadła mi do gustu.  Dlatego wybrałam książkę "WIZJE" autorstwa Danieli Sacerdoti. Niestety nie mogę nic powiedzieć o tym utworze po za tym, że to fantastyka. #BardzoDoinformowanaJa

Wyzwanie nr 4: LATO Z KRYMINAŁEM!
Tutaj wybór był prosty i padł na Alex Kavę "DOTYK ZŁA", pierwszy tom cyklu o Maggie O'Dell, a także pierwszy tom serii "Z zimną krwią". W końcu biorę się w garść i zamierzam przeczytać całą serię.

Wyzwanie nr 5: KSIĄŻKA Z TWOIM ZAWODEM!
Jestem studentką kosmetyki, ale nie zamierzam czytać o żadnej kosmetyczce ani studentce. Wahałam się między trzema tytułami "Brudny świat", gdzie bohaterka pisze teksty piosenek dla zespołu, "Przysięga krwi" gdzie bohaterka jest uczennicą/strażniczką, oraz "AC: Renesans" gdzie bohater jest asasynem.  I zdecydowałam się połączyć wyzwanie nr 2 i 5. Dlatego jeśli nie skończę czytać "AC: Renesans" to właśnie ta książka będzie w tym wyzwaniu. Jesli jednak się uda będzie to "ASSASSIN'S CREED: BRACTWO"

Wyzwanie nr 6: WAKACYJNA MIŁOŚĆ!
Do tego wyzwania wybrałam ksiażkę "LOVE, ROSIE", o której słyszałam wiele dobrego. W końcu sama niedawno zostałam właścicielką tej książki, więc trzeba to wykorzystać!

Wyzwanie nr 7: PRZECZYTAJ 1500 stron!
Gdy to piszę nie mam zbytnio dostępu do swojej biblioteczki, więc niestety nie jestem w stanie powiedzieć ile razem ich wyszło, ale mam nadzieję, że styknie. Najwyżej dorzucę jakąś książkę do wyżej wymienionych. 

Tak właśnie składa się mój stosik na BookAThon. A może ktoś z Was już coś z tego czytał? Ja na razie tylko serię Akademii Wampirów oraz połowę Assassin'a Creeda.
Udanych wakacji, przepióreczki!

Love, Pietrova ♥

niedziela, 19 czerwca 2016

016. "Skoro Adam był pierwszym człowiekiem, to Zachariasz będzie ostatnim." - "Z jak Zachariasz"

016. "Skoro Adam był pierwszym człowiekiem, to Zachariasz będzie ostatnim." - "Z jak Zachariasz"

Cześć i czołem! Dziś postanowiłam napisać pierwszą - nie licząc tej o "Paragraf 5" - recenzję książki. Nigdy nie byłam dobra w pisaniu recenzji, dlatego też ich unikam. Postaram się jednak, by wyszło to w miarę dobrze i znośnie. Jestem na świeżo po przeczytaniu książki,  skończyłam ją wczoraj wieczorem. Czytanie jej zajęło mi z 6 godzin (mniej więcej). Obejrzałam także "ekranizację" książki, i szczerze... Nie polecam. Wszystko jest inne, pojawia się postać, której nie ma w książce, a zakończenie jest CAŁKOWICIE inne. Ja się wynudziłam.

Tytuł: Z jak Zachariasz
Autor: Robert C. O'Brien
Opis z okładki: Kilkunastoletnia Ann Burden przetrwała atomową zagładę. Świat, który kiedyś znała, zniknął, a jej bliscy zginęli. Przez rok żyła samotnie w odległej dolinie, nie wiedząc, czy ktokolwiek ocalał. Pewnego dnia dostrzega dym z oddalonego obozowiska i zdaje sobie sprawę, że nie jest sama. Ktoś przeżył i zmierza w kierunku doliny. Jakie ma zamiary? Czy można mu ufać?
Moja opinia: Książka "Z jak Zachariasz" jest pisania w formie pamiętnika, w którym Ann opisuje nam, całkiem dokładnie, wydarzenia z minionych dni. Osobiście czasem gubiłam się w tej historii, bowiem opisywane przez Ann dni, czasami przeplatały się z przeszłością i to mnie gubiło.  Według tego co napisali na okładce książki "jest to jedna z pierwszych powieści post-apokaliptycznych dla młodzieży, wyróżniona Nagrodą m.in. Edgara Allana Poe"
Ann Burden to niespełna szesnastoletnia dziewczyna, która przetrwała zagładę atomową. Mieszka sama w dolinie, jedynym - prawdopodobnie - miejscu, gdzie nie dotarła zagłada. Wszystko żyje i kwitnie. Życie dziewczyny jest monotonne - uprawia ogródek warzywny, chodzi do kościoła i sklepu - do czasu aż na horyzoncie dostrzega dym. Z czasem okazuje się, że dziewczyna nie jest jedynym żywym człowiekiem. Spotyka ona Loomisa, który w swoim specjalnym skafandrze, który chroni go przed promieniowaniem, przemierza kraj. Ukrywająca się w lesie Ann, pod wpływem pewnych sytuacji (Tak, unikam spoilerów ^^) ujawnia się i pomaga mężczyźnie, z którym wiąże pewne nadzieje. 
I tak mija część książki, nasza Ann dokładnie opisuje swoją pomoc mężczyźnie, wyprawy do sklepu, pracę w ogródku i polu oraz swoje plany związane z Loomisem, prawdopodobnie ostatnim - i zapewne jedynym - mężczyzną jakiego spotkała od czasu wybuchu wojny.
Z czasem relacje dziewczyny i mężczyzny zacieśniają się, jednak pewnej nocy dziewczyna dowiaduje się strasznej prawy o przybyszu. Wtedy uświadamia sobie, że tak na prawdę nie wie o nim nic. Staje się ona bardziej ostrożna, ale nie wyjawia mu, że zna prawdę.  I wszystko to trwa jakiś czas, aż dochodzi do sytuacji, w której dziewczyna ucieka, by ratować się. Wtedy wszystko się zmienia, i dziewczyna postanawia odejść.
W tym momencie pojawiały się nieco chaotyczne - przynajmniej dla mnie - rozdziały, coraz częściej gubiłam się w tym o czym mówi dziewczyna. Dlatego właśnie tak długo zwlekałam z przeczytaniem jej, nie przepadam za pamiętnikową wersją książek.
To co opisałam wyżej nie jest cała historią, pozostawiłam kilka rzeczy - np. końcówkę - w tajemnicy. W książce pojawia się tylko dwójka bohaterów i pies Faro. Jego było mi najbardziej szkoda. Rzecz jasna są jeszcze kury oraz krowy, w końcu jesteśmy na gospodarstwie. 
Ann nie jest typową silną nastolatką, która uważa, że może ocalić świat. Co prawda jest silna, radzi sobie ze wszystkim sama, dba o gospodarstwo, zwierzęta oraz o mały kościółek, do którego chodzi co niedzielę, ale jest też nieco zagubiona w tym co się dzieje wokół niej. Gdy pojawia się Loomis ma plany na ich wspólną przyszłość, które pękają niczym bańka mydlana.
Moja ocena: 4/5


Pisanie recenzji to nie moja bajka, jak widać po tym co wymęczyłam wyżej. Zdecydowanie, wolę sama pisać opowiadanie, niż je recenzować. Niemniej jednak mam nadzieję, że jakoś to wyszło, i może udało mi się kogoś zaciekawić.

środa, 8 czerwca 2016

015. Big book haul ❤️

015. Big book haul  ❤️

Cześć i czołem! Jak tam się trzymacie w ten upalny dzień? Mnie niestety ta gorączka skutecznie odrzuca od uczenia się anatomii. A przydałoby się ją w końcu zaliczyć. Ale moje zmagania ze szkołą, to nie na ten blog :p. Dziś chciałabym się pochwalić moimi najnowszymi zdobyczami. Jak kiedyś chyba mówiłam uwielbiam wszelkiego rodzaju wyprzedaże, promocje i obniżki. Więc jak mogłam przejść obojętnie, gdy książki były po 5-10 złotych? Żaden książkoholik i okładkowa sroka nie jest  w stanie oprzeć się pokusie - albo ja jestem już zakupoholiczką. Książki zakupione na przełom ie maja i czerwca, więc całkiem świeżutkie.
Oto one! (Niestety aparat w telefonie umarł śmiercią naturalną i mam tylko jedno zdjęcia. :c )


Większość z nich dorwałam w Matrasie, dwie w Empiku, oraz jedną w Biedronce - kocham promocje. Jest ich dziewięć i przeczytam je chyba w kolejnym wcieleniu, jednak jestem bardzo zadowolona z tego zakupu.

Pierwszą z książek jest "Krew to nie wszystko" Izabeli Degórskiej. Dorwałam ją w Matrasie w zawrotnej cenie 9.90 zł. Akcja książki dzieje się - chyba w całości, z wyjątkiem prologu - w Szczecinie, tak, dobrze widzicie w Szczecinie. Wampiry i Polska, takiego połączenia jeszcze bodajże nie czytałam.
"Star Wars. Lordowie Sithów" Paula S. Kempa (dobrze odmieniłam, prawda?) to książka, którą dostałam w prezencie od siostry. Jest to moja druga książka z "uniwersum" Star Wars - mam jeszcze "Star Wars: Battlefront. Kompania Zmierzch", którą kiedyś dorwałam w Biedronce".
Cezary Harasimowicz i jego "Święty chaos" to książka, którą kiedyś zaczęłam czytać i nie skończyłam, już nawet nie pamiętam dlaczego. A teraz mam własny egzemplarz.  Sensacja, powieść szpiegowska, science fiction w jednym. Nie przepadam za takimi klimatami, ale w końcu trzeba próbować czegoś nowego, prawda?
Piękne białe okładki, ich chyba nie trzeba przedstawiać. Oto Sarah J. Maas i jej "Szklany tron" oraz "Korona w mroku". Słyszałam o tych książkach już dawno, jednak dopiero BookAThonowe wyzwanie miesiąca zmobilizowało mnie do jej przeczytania - tak, dobrze się domyślacie, nie skończyłam jej. Czytanie w telefonie jest męczące, więc w końcu kupiłam dwa tomy na własność. Wyglądają tak pięknie!
"Sourland" Joyce Carol Oates, to książka, którą kupiłam ze względu na okładkę. Zakochałam się w niej, i nawet nie zwróciłam większej uwagi na to, że jest to zbiór opowiadań - a czytałam opis! Opowiadania czasem podchodzą pod literaturę grozy, jednak mówią o mrocznej stronie rzeczywistości. Mam nadzieję, ze dość łatwo odnajdę się w czytaniu jej.
"Kraken" China Mieville to zakup trochę nie przemyślany, spowodowany chwilą i ładną ceną. No cóż, jak już ją mam, to przeczytam. A przynajmniej mam taką nadzieję. Najbardziej do mnie przemówiło w niej to, że akcja ma dziać się w Londynie, a ja Londyn uwielbiam. Nie podoba mi się okładka, jest zbyt kolorowa - przynajmniej według mnie.
"Kroniki Prydainu. Księga trzech", której to autorem jest Lloyd Alexander, jest to książka, na którą namówiła mnie pani w Matrasie. Cytując ją (o ile dobrze zapamiętałam) "Jest to książka, która jest połączeniem Narnii i Władcy Pierścienia oraz mitologii celtyckiej. Spodoba się każdemu, kto lubi fantastykę". No i po za tym kosztowała tylko 9,90 (proooomoooocje ♥). Z początku jej nie kupiłam. Wyszłam ze sklepu z książkami, które opisałam wyżej. Po czym jednak po 10 minutach wróciłam i ją kupiłam. Mitologia celtycka, Narnia i Władca Pierścienia, co cóż więcej chcieć? Okładka może kojarzyć się z książką dla dzieci, ale nie będę się zrażać. W końcu, każdy z nas jest w głębi dzieckiem, czyż nie?
Ostatnią książką jest "Poszukiwana" Małgorzaty Kochanowicz. Staram się przekonać do kryminałów, a także do innych gatunków, ale idzie mi to słabo. Tę książkę kupiłam z przekonaniem, że "jeśli nie przeczytam, oddam Shelby". Początek XXwieku, Polska,  Kraków i detektyw. To zdecydowanie nie moje klimaty, ale jak już wspomniałam trzeba spróbować czegoś nowego.

Tak więc to tyle! Oto moje nowe perełki, które na prawdę są piękne. Niestety miejsca mi zaczyna brakować na regale :C Nie wspomniałam Wam o cenach, a wiem, że to nieraz też interesuje! "Krew to nie wszystko", "Święty chaos", "Kraken" i "Kroniki Prydainu" kosztowały po 9,90 za sztukę(Matras), "Star Wars" niestety nie wiem, ale chyba około 20 w promocji. "Szklany Tron" wyniósł mnie około 38/40 złotych za dwie (jakaś promocja na empiku chyba była, czy coś, gdy je zamawiałam), "Poszukiwana" była po 4,90(Matras), zaś "Sourland" po 4,99 zł (Biedronka)


Love, Pietrova! ♥
Theme by MIA